Pierwsza Komunia to dla młodego człowieka wielkie przeżycie duchowe, a dla jego rodziców spory wydatek materialny. Trochę smutnym wydaje się fakt, że religijny sens tego wydarzenia przyćmiły aspekty czysto komercyjne, ale to chyba znak naszych czasów podobnie jest przecież ze świętami, bardziej przeżywamy niedobór zapasów w kuchni niż okazję do przeżyć duchowych.
Do lamusa przeszedł już pogląd, że dziecko w prezencie do Pierwszej Komunii otrzymuje obowiązkowo zegarek. Dziś większość dzieciaków śmieje się na tego typu przypowieści. Obecnie normą wśród prezentów pierwszokomunijnych są komputery wysokiej generacji oraz skutery co jeszcze 20 lat temu byłoby nie do pomyślenia. Niegdyś dziecko cieszyło się z otrzymanego od rodziców chrzestnych „jamnika dwukasetowego”, który służył mu przez lata. Dziś rodzice chrzestni mają twardy orzech do zgryzienia- komputer to wszak kosztowny wydatek.
Kosztowna jest również oprawa Pierwszej Komunii. Każdy szczegół tej uroczystej okazji dopięty być musi na ostatni guzik, a to wymaga wkładu finansowego. Zadbać trzeba o najmodniejsze fryzury, najnowocześniejsze sukienki, garnitury o najmodniejszym fasonie. Zabiegi komercyjne przesłoniły głęboki sens przeżywania tak uroczystego wydarzenia, jakim jest przystąpienie dziecka do Pierwszej Komunii. Jest to o tyle smutne, o ile w przyszłości wrażliwość dziecka nastawiona może być na jeszcze większą konsumpcję i doznania czysto materialne. W trosce o prawdziwie wzruszający charakter uroczystości rodzice powinni oprócz aspektów komercyjnych zadbać przede wszystkim o walory duchowe i emocjonalne.



